Blog wycieczkowy Jasona

 


Żabno, Tarnów

2018-08-19

Na zakończeniu urlopu postanowiłem zrobić sobie wycieczkę do Tarnowa. Po drodze miałem zgarnąć kilka cmentarzy z okresu I wojny i wrócić do domu pociągiem, ponieważ trasa była płaska to postanowiłem pojechać Peugeotem, żeby w miarę szybko się przemieszczać.

Drogą 964 przejechałem przez Uście Solne, Szczurową, Biskupice Radłowskie do Żabna zaliczając po drodze cmentarze wojenne: 322 w Grobli, 321 w Świniarach, 320 w Niedarach, 319 w Uściu Solnym, 261 Wał Ruda, 260 Zabawa, 257, 258, 259 w Biskupicach Radłowskich, 253 w Żabnie, 208 w Niedomicach. Na niektórych z tych cmentarzy byłem po raz pierwszy i szczególnie cmentarze w Biskupicach Radłowskich i w Niedomicach zrobiły na mnie spore wrażenie.

Z Żabna przez Łęg Tarnowski dojechałem do Tarnowa, miałem wjechać do miasta trochę z innej strony, ale w Łęgu Tarnowskim siadłem na kole jakiemuś gościowi na wypasionej szosówce Treka. Jak się zorientował, że jadę za nim, to próbował mnie zgubić, w pewnym momencie podkręcił tempo nawet w okolice 40 km/h, ale się nie dałem i do Tarnowa wjechałem razem z nim. Jednak zamiast wylądować w Krzyżu wjechałem na Kisielice i musiałem trochę zmienić koncepcje zwiedzanie cmentarzy w Tarnowie. 

Najpierw podjechałem na cmentarz nr 200 w Chyszowie, potem do rynku, a następnie na cmentarz żydowski, gdzie mieści się kwatera nr 201 - udało mi się wejść na teren cmentarza i sfotografowałem interesujące mnie groby, a potem pojechałem jeszcze na teren cmentarz 202. Cmentarz ten w pewnym momencie został całkowicie skasowany, ale od kilku lat coś w tym temacie drgnęło, wydzielono działkę cmentarną, ogrodzoną ją, opisano tablicami, a na środku cmentarza postawiono pomnik nawiązujący do oryginału. W tym dość dużym "parku", są tylko dwa groby no ale przynajmniej cmentarz wiadomo co to za miejsce, a jeszcze kilka lat temu w zasadzie nie było śladów po cmentarzu.

Zdecydowałem się jednak nie jechać do Krzyża na cmentarz 203 - z niego też wiele nie pozostało, a że już tam kiedyś byłem, to tym razem postanowiłem pojechać na cmentarz 199 w Zbylitowskiej Górze, znajdujących się po drugiej stronie miasta, przy wylotówce na Kraków. Cmentarz odwiedziłem, niestety chyba w tym miejscu zgubiłem pewien gadżet, co spowodowało, że nie zaliczę tej wycieczki do udanych.

Na pociąg pojechałem do Bogumiłowic, ledwo zdążyłem, źle sobie popatrzyłem na rozkład i myślałem, że mam jeszcze czas, a tym czasem ledwo wjechałem na peron to pociąg właśnie wjeżdżał na stacje. W pociągu był mega ścisk i o ile wsiąść jeszcze jakoś wsiadłem, to Staniątkach już ledwo udało mi się pociągu wydostać. 

Wycieczka fajna, gdyby nie małe ale, no ale cóż zdarza się.

Zobacz więcej >>>


Galeria zdjęć


Statystyki aktywności
  • Dystans: 97.96 km
  • Czas: 3:43:17
  • Vavg: 26.32 km/h
  • Vmax: 42.97 km/h
  • Tętno śr.: 126 (68%)
  • Tętno maks.: 165 (89%)
  • Przewyższenia: 187 m
  • Kadencja: 90
  • Temperatura: 32 ºC
  • Kalorie: 2070 kcal
  • Sprzęt: Peugeot Nice