Blog wycieczkowy Jasona

 


Łapczyca - Chełm - Targowisko - Kłaj - Szarów - Niepołomice - Puszcza Niepołomicka, Czarny Staw, Baczków - Proszówki - Bochnia - Łapczyca

2014-03-22

Łapczyca - Chełm - Targowisko - Kłaj - Szarów - Niepołomice - Puszcza Niepołomicka, Czarny Staw, Baczków - Proszówki - Bochnia - Łapczyca

Miałem jechać na Jurajski Orient do Dąbrowy Górniczej, ale okazało się, że nie dam rady bo mam kilka spraw do załatwienia w Niepołomicach w związku z budową. Postanowiłem, więc jechać do Niepołomic na rowerze, w drodze powrotnej pojechałem jeszcze nad Czarny Staw i do Baczkowa, w rezultacie przejechałem przeszło 52 km.

Do Niepołomic wyjechałem około 10:30, do Chełmu Górnym Gościńcem, a potem już drogami głównymi nr 4 i 75. Jechałem szybko, pogoda była piękna, nie wiało, ruch nieduży i tylko jak zwykle jeden debil wyprzedzający na trzeciego się trafił. Po 38 minutach byłem już w rynku w Niepołomicach. Potem pojechałem na budowę, kilka spraw do załatwienia, koło 13 przyjechał Krzysiek, obgadaliśmy montaż masztu pod internet i ruszyliśmy do Puszczy Niepołomickiej.

Na początek obadaliśmy ścieżkę terenową między drogą nr 75 a Drogą Królewską, dalej asfaltem do leśniczówki Przyborów. Skręciliśmy w prawo i pojechaliśmy sprawdzić leśną ścieżkę, którą chciałem wykorzystać na wycieczkę w dziećmi ze szkoły. Niestety skręciliśmy za szybko, ścieżka super, ale wyprowadziła nas nie tam gdzie chciałem. Wjechaliśmy na asfalt i ruszyliśmy nad Czarny Staw, na miejscu krótka przerwa, i po chwili ruszyliśmy dalej pod wieżę pożarniczą. Wieża jest dość trudna do zlokalizowania i mimo iż już tam byłem, miałem pewne problemy z trafieniem. W końcu jednak dojechaliśmy, wieża została odremontowana, ponownie (szczelnie) ogrodzona i nie niestety nie ma możliwości wyjścia na nią. Porobiłem kilka fotek i ruszyliśmy do sklepu w Baczkowie uzupełnić zapasy.

Po krótkiej przerwie, ja ruszyłem szosą na Bochnię, a Krzysiek z powrotem przez Puszczę do Niepołomic. Do Bochni jechałem dość szybko, choć zacząłem odczuwać coraz większe zmęczenie. Całkowicie rozbił mnie podjazd spod cmentarza komunalnego na Osiedle Niepodległości, wjechać wjechałem, ale bardzo wolno, a na szczycie czułem się strasznie zmęczony.

Do domu dojechałem o godzinie 15:00, mając na liczniku 52 km. Forma taka sobie, ale wycieczka bardzo udana.

Zobacz więcej >>>


Galeria zdjęć


Statystyki aktywności
  • Dystans: 52.25 km
  • Czas: 2:25:16
  • Vavg: 21.58 km/h
  • Sprzęt: Kross Grand Spin S