Blog wycieczkowy Jasona

 


Niedzielna wycieczka

2010-11-14

Niedzielna wycieczka

Połowa listopada a pogoda jak w czerwcu, ciepło, słonecznie, bezwietrznie - nic tylko jeździć na rowerze. Postanowiłem więc zrobić porządną wycieczkę, co prawda po płaskim, ale za to na dłuższym dystansie - pojechałem przez całą Puszczę Niepołomicką i Okulice do Wrzępi na cmentarz wojenny nr 318. Wracać miałem tą samą drogą ale wprowadziłem pewne zmiany w rezultacie przejechałem prawie 75 km, poprawiając tym samym wynik przejechanych kilometrów w ciągu roku z poprzedniego sezonu. Plany były co prawda dużo bardziej ambitne ale wyszło jak wyszło.

Wycieczkę rozpocząłem w Niepołomicach, gdzie w dniu 1 listopada zostawiłem rower crossowy. Pojechałem do Puszczy Niepołomickiej przez która zamierzałem dostać się do Mikluszowic. Trasę Drogą Królewską i Żubrostradą pokonywałem wiele razy, tym razem też starałem się jechać dość mocno, ale obecnie nie stać mnie na szybką i mocną jazdę, w rezultacie przejechałem leśną trasę do Mikluszowic w czasie 48 minut, dobre 2 minuty wolniej niż za najwyższej formie.

Po krótkim postoju w Mikluszowicach ruszyłem już znaczniej wolniej w kierunku Wrzępi na cmentarz wojenny 318, przejechałem kładkę na Rabie Mikluszowice-Majkowice i dalej przez Bogucice, Okulice, Bratucice do znajdujące się w lesie cmentarza z I wojny. Po sfotografowaniu cmentarza ruszyłem w drogę powrotną - miałem pierwotnie jechać tą samą drogą do domu, ale po obejrzeniu cmentarza 317 w Bogucicach postanowiłem zmodyfikować trochę trasę. Przez Majkowice ruszyłem w kierunku Gawłowa gdzie przy drewnianym kościele św. Andrzeja Boboli znajduję się cmentarz wojenny 316. Gdy dojechałem do Gawłowa zatrzymałem się i sfotografowałem cmentarz wojenny i przy okazji cmentarz ewangelicki i drewniany kościół.

Postanowiłem już się nie wracać do Mikluszowic, tylko przekroczyć Rabę kładką w Krzyżanowicach (gdzie sfotografowałem drewniany kościół św. Joachima), co prawda po dojechaniu do drogi Bochnia - Zielona i tak musiałem się trochę wrócić, ale jechałem inną drogą niż rano. Do Puszczy wjechałem w Baczkowie i dalej drogą asfaltową przez las dojechałem do szutrowego odcinka Drogi Królewskiej, którą dojechałem do leśniczówki na Hysnym. Tutaj zobaczyłem jak dużo osób przyjechało tego dnia do Puszczy, samochody były dosłownie wszędzie, ale ludzie spacerowali i jeździli po Puszczy. Po krótkim odpoczynku pod leśniczówką pokonałem ostatnie 8 km do domu rodziców w Niepołomicach. W sumie pokonałem prawie 75 km co dało 1757 km przejechanym w tym roku (o 50 km więcej niż w roku ubiegłym).

Zobacz więcej >>>


Galeria zdjęć


Statystyki aktywności
  • Dystans: 74.85 km
  • Czas: 3:20:00
  • Vavg: 22.46 km/h
  • Vmax: 30.80 km/h
  • Temperatura: 15 ºC
  • Sprzęt: Kross Grand Spin S