Blog wycieczkowy Jasona

 


Nad Czarny Staw

2020-03-19

Za oknami wiosna i koronawirus, pogoda zachęca do wyjścia, wirus wręcz przeciwnie. Jednak po kilku dniach spędzonych przed komputerem musiałem się wreszcie ruszyć, wziąłem rower i pojechałem do Puszczy.

Ostatecznie dojechałem nad Czarny Staw, gdzie zrobiłem mały odpoczynek i następnie praktycznie tą samą drogą wróciłem do domu.

W lesie było sporo ludzi, parking pod leśniczówką Przyborów pełny, ludzie jeżdżą, spacerują, atmosfera pikniku na całego - to chyba nie do końca dobrze w obecnej sytuacji, może i ruch jest wskazany, ale moim zdaniem raczej samotny niż grupowy.

Za to miasto praktycznie puste, wracałem mniej więcej o godzinie 16 i prawie nikogo nie było na ulicach.

Forma raczej kiepska, do Czarnego Stawu, jechało mi się dość dobrze, ale jechałem głównie z wiatrem. Z powrotem było już dużo gorzej, na szczęście w lesie wiatr był do przeżycia. 

Zobacz więcej >>>


Galeria zdjęć


Statystyki aktywności
  • Dystans: 33.11 km
  • Czas: 1:17:58
  • Vavg: 25.48 km/h
  • Vmax: 33.32 km/h
  • Przewyższenia: 57 m
  • Kadencja: 83
  • Temperatura: 18 ºC
  • Kalorie: 1097 kcal
  • Sprzęt: Giant AnyRoad 2