Blog wycieczkowy Jasona

 


Praca #18, powrót po deszczu

2018-04-26

Na czwartek zapowiadali deszcz, ale rano była piękna pogoda, więc postanowiłem zaryzykować i pojechać rowerem. Jechało mi się całkiem dobrze, choć odczuwałem lekkie zmęczenie, mimo to udało mi się wykręcić czas trochę ponad 28 minut.

W południe pogoda drastycznie się pogorszyła, zrobiło się zimno i mocno padało, ale jak wyszedłem z pracy, to było już po deszczu i zaczęło się powoli ocieplać. Droga jednak była mokra i dodatkowo trochę wiało. Taka pogoda to idealna okazja, żeby sprawdzić skuteczność moich błotników. Ostatnio jak wracałem do domu po mokrej drodze, to pojeździe zarówno ja jak i rowem wyglądaliśmy fatalnie:)

Błotniki w miarę się sprawdziły, choć trochę brakuje w nich dodatkowych chlapaczy. Po jeździe ja byłem w miarę czysty, choć na butach i w dolnej części spodni, trochę błota było. Rower był w zdecydowanie lepszym stanie niż ostatnio, choć widać, że błotniki nie są do końca skuteczne i w niektórych miejscach jednak woda chlapie do góry.

Niestety od kilku dni zaczęło mnie boleć kolano, czułem go już wczoraj na wycieczce pieszej i dziś na rowerze też wyraźnie dawało o sobie znać. Chyba będę musiał zrobić sobie małą przerwę od roweru, póki co zrezygnowałem też z jazdy w butach SPD.

Zobacz więcej >>>


Galeria zdjęć


Statystyki aktywności
  • Dystans: 27.15 km
  • Czas: 0:58:42
  • Vavg: 27.75 km/h
  • Vmax: 36.30 km/h
  • Tętno śr.: 136 (73%)
  • Tętno maks.: 153 (82%)
  • Przewyższenia: 40 m
  • Kadencja: 91
  • Temperatura: 13 ºC
  • Kalorie: 662 kcal
  • Sprzęt: Peugeot Nice