Łopiennik na Andrzejki
W ramach wyjazdu andrzejkowego z PTTK Bochnia - pierwszego dnia Habkowców weszliśmy na Łopiennik - zejście do Jabłonek.
W ramach wyjazdu andrzejkowego z PTTK Bochnia - pierwszego dnia Habkowców weszliśmy na Łopiennik - zejście do Jabłonek.
Bardzo ciekawa jesienna wycieczka na najwyższy szczyt Beskidu Niskiego leżący po słowackiej stronie czyli na Busov. Wycieczkę rozpoczęliśmy w Gaboltowie skąd wspięliśmy się na mierzący 1002 m npm Busov. Następnie zeszliśmy do wsi Cigielka, skąd przez przełęcz Cigielka doszliśmy do granicy z Polską. Końcówka to przejście koło kaplicy na górze Jawor do Wysowej.
Drugiego dnia rajdu wędrowaliśmy z Młodowa przez Kordowiec do Rytra.
Pojechałem na Rajd Jesienny z PTTK Bochnia. Pierwszego dnia trasa prowadziła pasmem granicznym przez Eliaszówkę, ja przedłużyłem ją dodatkowo aż do samej Piwnicznej.
Drugiego dnia trasa dużo bardzie wymagająca, start z Zawoi przejście Pasmem Policy na Halę Krupową i zejście do Sidziny.
Na Policy spotkałem trasę krótką w której z ciotkami wędrowała Emilka :)
Rajd rodzinny dz. 1 - szedłem trasą długą czyli Pasmem Babicy.
Drugi dzień bieszczadzkiej włóczęgi z PTTK Bochnia, tym razem trasa po krzakach i to jeszcze ze wcześniejszym zakończeniem.
Jesienne Bieszczady z PTTK Bochnia. Pierwszego dnia trasa ze Smereka na Smerek i w dół do Zatwarnicy.
Pobyt nad morzem zakończyłem pieszym spacerem po plaży, kilka dni wcześniej zrobiłem również poranny spacer do Lisiego Jaru - wycieczki dodaje wspólnie
Lisi Jar - 4,62 km - 44 minuty, 60 m up.
Pożegnanie z morzem - 3,39 km, 37 minut, 46 m up.
Drugiego dnia pobytu w Sromowcach Niżnych postanowiliśmy wybrać się na wycieczkę na Trzy Korony. Pod schronisko Trzy Korony (a konkretnie pod parking poniżej schroniska) podjechaliśmy na rowerach - jakieś 2 km, a potem szlakiem żółtym doszliśmy na przełęcz Szopka i niebieskim na szczyt Okrąglicy, oczywiście z wizytą na platformie widokowej. W dół zeszliśmy szlakiem niebieskim na polane Kosarzyska i zielonym do Sromowców. No i na koniec powrót rowerem na pole namiotowe :)
Przyznam szczerze, że…