Leśna pętla na GT
Znowu pojeździłem na starym rowerze górskim - było fajnie.
Znowu pojeździłem na starym rowerze górskim - było fajnie.
Kolejna wycieczka górska na ebiku, tym razem za cel obrałem Mogielicę - najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego.
Musiałem coś załatwić w Wieliczce, więc pojechałem elektrykiem. Wróciłem przez Chorągwicę.
Kontynuując wieloletnią tradycje postanowiłem pojechać na VI - królewski etap Tour de Pologne do Bukowiny. Postanowiłem jednak nie odtwarzać pętli wyścigu, tylko zrobić ciekawa wycieczkę niejako zahaczającą o trasę TdP.
Wyjazd rozpocząłem w Dębnie przy szlaku Velo Dunajec (podobnie jak w 2021 r.), tym razem jednak postanowiłem dojechać do Niedzicy wschodnim brzegiem jeziora, czyli po Velo Czorsztyn, którym jeszcze do tej pory nie jechałem.
Przejażdżka na rowerze GT po przeczyszczeniu i przesmarowaniu.
Wycieczka elektryczna, ale prawdziwie górska - celem Radziejowa i Przehyba.
W czerwcu uległ awarii mój miejski Peugeot Nice, postanowiłem więc zrobić z niego bardziej współczesnego commutera.
Wyjazd do Krakowa na przegląd roweru elektrycznego.
Na elektryku, szybko tam z powrotem.
Wyprawy dzień drugi, odcinek Ogrodzieniec - Rudawa.